niedziela, 9 listopada 2014

Skarpety na prezenty

Mało tradycyjny w Polsce element dekoracji, coraz częściej jest wykorzystywany jako element dekoracyjny przed Świętami. W zeszłym roku moje siostry koniecznie zażyczyły sobie otrzymać swoje własne skarpety, aby odwiedził je Mikołaj. W tym roku stworzyłam kilka sztuk, choć nie jest to jeszcze moje ostatnie słowo...





W tej skarpecie naszyłam okienko, w którym może pojawić się wyszyte imię lub inicjały właściciela... 



sobota, 8 listopada 2014

Woreczki zapachowe - worki Świętego Mikołaja

Dwa lata temu tworzyłam zapachowe paczuszki (zresztą, w tym roku też już powoli powstają, bo cieszyły się wielkim powodzeniem), w tym roku do zapachowych prezentów dołączyły worki świętego Mikołaja :)
 Woreczki uszyte są z bawełny, a w środku znajduje się saszetka z wypełnieniem poliestrowym i zapach (lawenda z ekologicznego gospodarstwa albo nasączony olejkiem eterycznym wkład o zapachu jabłka z cynamonem, pomarańczy z cynamonem, magnolii, świerku, róży, cedru). Woreczki można schować do szafy lub szuflady, ale równie dobrze można położyć jako pachnące dekoracje, czy wykorzystać jako drobne upominki dla gości, którzy odwiedzą nas w Święta. Dzięki temu dłużej będą czuć atmosferę rodzinnego spotkania. Na zdjęciu są woreczki uszyte z dwóch tkanin, ale mogą powstać we wszystkich wzorach, jakie posiadam.



Girlanda

Zafascynował mnie styl skandynawski i dlatego postanowiłam stworzyć girlandę, która często pojawia się w pokojach dekorowanych w tym stylu. Świąteczna (ale nie tylko, bo kolory są tak uniwersalne, że girlanda może wisieć cały rok) girlanda uszyta jest z podwójnych trójkątów bawełny i przyszyta do bawełnianej taśm. Całość ma dwa metry długości (podstawa trójkąta 10 c, przerwy między trójkątami 10 cm - można je zmniejszyć, np. połączyć trójkąty, by stykały się wierzchołkami). 


Kalendarz Adwentowy

Jeden z projektów, który zawsze chciałam zrealizować i jakoś zawsze brakowało na niego czasu... W tym roku się udało. Kalendarz adwentowy, który może służyć przez lata, czyli jest ekologiczny, a w dodatku stworzony niemal w całości z naturalnych materiałów (bawełniane są woreczki i taśma, jedynie guziki i sznureczki są z tworzywa). Całość ma długość 250 cm! Ozdobi całą ścianę i na pewno sprawi mnóstwo frajdy dzieciakom (i nie tylko). W tym roku skupiłam się na kolorach bieli, czerwieni i szarości - tak jest też z kalendarzem.
Każdy woreczek uszyty jest ze 100% bawełny. Ozdobiłam je filcowymi gwiazdkami, które przyszyte są cekinami. Na każdej gwieździe jest numerek, odpowiadający kolejnym dniom grudnia. Dzięki pętelkom woreczki zawiesza się na taśmie z guzikami. Poradzą sobie z tym nawet małe rączki. Mój synek aż piszczał z uciechy, gdy fotografowałam kalendarz. Pewnie już myśli, co codziennie znajdzie w kolejnym woreczku....

Zdjęcia niezbyt dobrze doświetlone, ale w listopadzie ciężko o dobre światło w ciągu dnia...





sobota, 25 października 2014

Wianek z jesiennych liści

Wianek z jesiennych, kolorowych liści powstał po spacerze z moim synkiem. On miał kupę radochy ze zbieraniem listków, ja - z robienia wianka. Podstawą jest rattanowy wianek spleciony przeze mnie, liście dość luźno przymocowane nitką. Nie zabezpieczałam liści, więc każdego dnia wygląda trochę inaczej - liście schną, wyginają się pod różnymi kątami - dzieje się trochę w wianku. Listki można też zasuszyć, dzięki czemu nie straci pierwotnego kształtu.


wtorek, 21 października 2014

Jesiennie.

Jesień jest dla mnie całkiem pracowitym okresem czasu, zwłaszcza w tym roku. A to z tego powodu, że obie moje siostry postanowiły wyjść za mąż w odstępie tygodnia! Dużo emocji, dużo pracy i dużo wzruszeń. Kochane siostrzyczki, dużo szczęścia!
Pomimo braku czasu nie mogłam sobie odmówić wykonania kilku projektów jesiennych, zanim zajmę się zimą i Świętami. Wyniki poniżej:

Cała jesień w tym roku obfituje w różne odcienie zgaszonej zieleni, ecru, z dodatkiem czerwieni i bordo. Patchworkowy wzór tkaniny i poszczególne nadruki nawiązują do stylu angielskiego, który jest bardzo przytulny, a przytulności nam jesienią potrzeba!

Koszyczek na pieczywo uszyty z bawełny, usztywniony poliestrowym wypełnieniem. Ozdobiony troczkami z bawełnianej, kremowej koronki   vintage (ma 45 lat!) i guziczkami w kolorze kremowym. Wymiary: 25x25 cm po zawiązaniu kokardek. Wysokość - 5 cm. Kokardki można zawiązać tak, by kremowa strona była w środku lub na zewnątrz.



Podkładki pod talerze na stół z bawełny i bawełnianej koronki vintage. Wymiary - 25x40 cm. 






Podkładki pod kubki z bawełny i koronki bawełnianej. Wierzch w patchworkowy wzór, spód kremowy. Wymiary: 12x12 cm. 




Pachnące woreczki uszyte z bawełny i zawiązane na kokardki koronką bawełnianą. Wewnątrz znajdują się saszetki zapachowe z różnymi zapachami, według zamówienia (lawenda z ekologicznego gospodarstwa albo wkład z olejkami eterycznymi - różany, cytrynowy, cedrowy, magnoliowy, cynamon-jabłko, cynamon-pomarańcza). Wymiary - 15x6 cm


Mam nadzieję, że komuś przypadną do gustu. Są już dostępne na artillo.pl i u mnie. Zapraszam!

niedziela, 10 sierpnia 2014

Tyle czasu...

Och jej...
Tyle mnie tu nie było, że aż wstyd. To były bardzo ciężkie miesiące, najpierw pod względem psychicznym, ze względu na chorobę i śmierć mojego taty, a potem fizycznym, bo niemal cały remont w nowym mieszkaniu robiliśmy sami. Prawie przez dwa miesiące, codziennie, po pracy, aż było mi szkoda mojego biednego synka, który widział nas tylko przelotnie. Ale za to teraz ma śliczny pokoik, a co najważniejsze - własny!
Do maszyny mogłam usiąść tylko czasem i to raczej żeby przyszyć zamek, albo przeszyć rozpruty szew, za to teraz jest już tylko krok do jesieni, a zaraz potem Boże Narodzenie! Nowe tkaniny już czekają, maszyna z niecierpliwości rozgrzewa się cała...  Pierwsze rzeczy już czekają na sfotografowanie, ale na razie porcja dziecięcych kocyków. Wszystkie uszyte ze 100% bawełny i polaru, oczywiście z certyfikatami, bo przeznaczone są dla najmłodszych. Wymiary kocyka to 75x100 cm (dla noworodka  bardzo duże, dla niemowlaka super, ale mojego synka przykrywam takim kocykiem, a ma już prawie dwa i pół roku - przyda się przez dłuższy czas jak widać). Mój ulubiony to ten w gąski, z granatowym polarem. Jest w takich zdecydowanych kolorach, spodobał  się też małemu Grzesiowi.
Zdjęcia nie są najlepszej jakości (wybaczcie), ale robione były jeszcze "na starym mieszkaniu", gdzie nie było dobrych warunków, nie to co teraz!
Do zobaczenia!